W kolejnym meczu Tarpan Mrocza podjął zespół Victorii Koronowo. Mecz obfitował w tyle akcji oraz dramaturgii, że można by obdzielić kilka spotkań- powiedział po spotkaniu trener zawodników z Mroczy- Marcin Klebs.
W 30 min Tarpan prowadził już 2-0 i za czewoną kartkę usunięty został zawodnik Victorii. Decyzja była dyskusyjna, B. Płatników, w sytuacji "sam na sam" był faulowany przez bramkarza poza polem karnym, mimo faulu piłka przekroczyła linię bramkowa, ale sędzia gola nie uznał, dyktując dodatkowo rzut wolny, a zamiast bramkarza usunięty z boiska został obrońca Victorii. Mimo gry w przewadze gracze z Koronowa cały czas walczyli i byli zespołem znacznie lepiej grającym piłką. Gol kontaktowy dodatkowo zmotywował ich do walki. Bramka na 2-2 to "strzał życia" gracza z Koronowa. Mroczanie pod koniec meczu zmarnowali aż 3 sytuacje "sam na sam", ale jedna z kontr zakończyła się powodzeniem. Kiedy sędzia doliczył 3 min. do regulaminowego czasu gry jedna z desperackich wrzutek koronowian trafiła przypadkowo w rękę B.Kokoszewskiego i sędzia podyktował rzut karny. Po zdobytym golu odgwizdano koniec spotkania.
-Zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie i do wygrania na boisku lidera zabrakło szczęścia a może doświadczenia. Jeżeli z takim zaangażowaniem będziemy grać w innych meczach to o utrzymanie będę spokojny. Pozostał mały niedosyt, bo 3 pkt byly na wyciągnięcie ręki, ale obiektywnie należy stwierdzić,że Victoria mimo gry w osłabieniu była najlepszym zespołem z jakim graliśmy- podsumował M. Klebs.
Bramki dla Tarpana zdobyli: B.Płatników 2, J.Orłowski
Tarpan zagrał w składzie: W. Bolka, J. Pyszka, D. Marciniak, A. Lemke, P. Najdowski, D. Tonderys, W. Kubacki, J. Orłowski (70'B.Kokoszewski) A. Olszewski (40' T.Cichy) Sz. Becker, B. Płatników (85'M.Juchacz)
/Materiał: Marcin Klebs/























