26 listopada 2015r. podczas Mistrzostw Świata Seniorów w Podnoszeniu Ciężarów w Houston w kategorii do 94 kg walczyli Tomasz i Adrian Zielińscy. Adrian był ostatecznie piąty, Tomek – jedenasty.
To był pokaz ciężarów na wysokim poziomie. Co prawda bez rekordów, ale z niespodziankami, zaskakującymi wynikami, świetną taktyką, no i do głównych aktorów należeli także Polacy!
Na początku, w rwaniu odpadł Chińczyk Hao Liu. Liu nie dał rady na 173 kg w rwaniu. Tomasz Zieliński rozpoczął od zaliczenia 170 kg, wyrwał ciężar pewnie, pokazując rezerwy. Ale po chwili, jakby niespodziewanie, sztanga cięższa o cztery kilogramy spadła. I to dwukrotnie. To sprawiło, że Polak szybko w tym boju „wyleciał” z czołowej dziesiątki (12 miejsce). Dobrze taktycznie rozpoczął Adrian – 173 kg i 177 kg zaliczone zostało bez problemów, w ostatnim podejściu na 180 kg już nie dał rady. A taki ciężar – przypomnijmy - pokonał podczas MP w Wałbrzychu. W boju Adrian zajął bardzo dobre 5. miejsce, i jak się okazało z małymi stratami do tych co byli od niego wyżej. Prowadził RosjaninAleksiej Kosow – 181 kg, przed Didzbalisem – dopiero za trzecim razem wyrwał 180 kg, Kudyrbajewem – 178 kg i Wenskelem – też 178 kg (ale wyższa waga ciała). W podrzucie nastąpiła prawdziwa weryfikacja – z szóstego miejsca po rwaniu, pozycję lidera w dwuboju zaatakował Straltcu – dźwigał kapitalnie – najpierw 220 kg, potem 230 kg. Po zaliczeniu tego ciężaru czekał co zrobi Uteszow, bo tylko on ostatecznie włączył się do walki o złoto. Obrońca tytułu Kudyrbajew miał problemy – tylko jedna próba – pierwsza - na 221 kg, pozwoliła mu z rezultatem 399 kg sięgnąć po medal brązowy. Uteszow po zaliczeniu 230 zaatakował cztery więcej, bo tylko taki ciężar dawał mu tytuł mistrza świata. Nie udało się. W tym momencie już z sukcesu cieszyli się Białorusini. Straltcu w dwuboju zaliczył 405 kg (przed rokiem złoty medal dawał wynik 409 kg). Adrian po zaliczeniu 208 kg i potem 214 kg, nawet kilka minut znajdował się na czele stawki z wynikiem 391 kg. W ostatniej próbie zaatakował 218 kg. Tym razem bez powodzenia. Za piąte miejsce i piękną walkę w imieniu kibiców - dziękujemy. Tomek z wynikiem 375 kg w dwuboju był 11.
/Materiał: PZPC, MareK
Fot. Norbert Kowalewski/



















